Michael Burry przeciwstawia się euforii związanej ze sztuczną inteligencją: dlaczego stawia na MercadoLibre, Adobe,…
W ostatnich tygodniach Michael Burry zaczął znacząco zwiększać swoje pozycje w MercadoLibre, Adobe, PayPal, Lululemon i Zoetis. Nie są to popularne historie z pierwszych stron gazet, ale duże, wysokiej jakości spółki, które znalazły się poza centrum uwagi i tymczasowo znalazły się pod presją nastrojów, konkurencji lub kwestii krótkoterminowych. To właśnie tam Burry szuka okazji - w "zapomnianym zakątku" rynku, a nie na parabolicznych wykresach dnia.

W swoim biuletynie odnosi się do tych nagłówków jako części "masowego upadku wielorybów, który ma miejsce z dala od głównego spektaklu" - czyli dużych połowów, które odbywają się poza głównym pokazem rynkowym. Zoetis nazywa to "tłustym boiskiem", ale dodaje również, że będzie to wymagało cierpliwości. Jego podejście jest konsekwentne: jest bardzo sceptyczny wobec baniek i sztuczek księgowych w niektórych częściach sektora technologii / sztucznej inteligencji, a jednocześnie powoli składa portfel spółek, w których wierzy, że połączenie wysokiej jakości biznesu i pogarszających się nastrojów wygeneruje atrakcyjne zwroty w czasie.
Pogląd Burry'ego na rynek: bańka po jednej stronie, upadek wieloryba po drugiej
Burry od dawna jest sceptykiem okresu, w którym historie odrywają się od rzeczywistości, a rynek przestaje zajmować się zwrotami z kapitału. W euforii związanej ze sztuczną inteligencją niepokoją go w szczególności dwie rzeczy:
paraboliczne wykresy części sektora technologicznego
kreatywne operowanie liczbami - na przykład wydłużanie okresu księgowania serwerów AI i akceleratorów, które sztucznie poprawiają raportowane zyski
Jak mówi, dla przeciętnego inwestora wniosek jest prosty: zmniejsz ekspozycję na akcje, które "idą pionowo" i nie zakładaj, że to samo tempo utrzyma się w nieskończoność. Powtarzającym się tematem w jego komunikatach jest to, że skracanie takich historii jest bardzo ryzykowne i kosztowne, a zatem bardziej sensowne może być trzymanie większej ilości gotówki i czekanie na bardziej rozsądne ceny niż próba precyzyjnego określenia czasu bańki.
Oprócz tej ostrożności Burry wykonuje jednak drugi ruch: aktywnie poszukuje dużych, ale tymczasowo niepopularnych spółek. Do tego grona zalicza MercadoLibre $ZTS, Adobe $ADBE, PayPal $PYPL, Lululemon $LULU i Zoetis $ZTS. Nie są to "tanie ochłapy", ale wysokiej jakości firmy, które przeszły korektę, rozwiązują konkretne problemy lub po prostu nie są w modzie. W jego słownictwie jest to "upadek wielorybów" poza głównym nurtem zainteresowania inwestorów.
MercadoLibre: latynoamerykański ekosystem w cieniu wielkich technologii
MercadoLibre jest dominującym graczem w handlu elektronicznym i płatnościach cyfrowych w Ameryce Łacińskiej. Łączy w sobie rynek, logistykę i fintech (Mercado Pago) w regionach, w których płatności cyfrowe i handel online są wciąż na stosunkowo wczesnym etapie. Na papierze jest to historia strukturalnego wzrostu na lata - rosnąca penetracja Internetu, poprawa infrastruktury, odejście od gotówki.
Dlaczego Burry może tu dodać:
Firma jest "domyślnym" wyborem dla sprzedawców i klientów w regionie, ale boryka się również ze zmiennością walut, ryzykiem politycznym i cyklami gospodarczymi w poszczególnych krajach. To często powoduje, że wyceny są niższe niż wynikałoby to z czystej jakości biznesowej.
Wysokie inwestycje w logistykę i fintech mogą obniżyć rentowność w perspektywie krótkoterminowej, ale mimo to budują bariery wejścia na rynek i wzmacniają efekty sieciowe.
Z perspektywy inwestora antycyklicznego jest to rodzaj sytuacji, w której rynek ma do czynienia z szumem (waluty, polityka), podczas gdy Burry może dostrzec długoterminowy ekosystem wzrostu z rosnącą monetyzacją.
Adobe: wysokiej jakości oprogramowanie w dobie sztucznej inteligencji i kontrowersji licencyjnych
Adobe jest jednym z kluczowych dostawców oprogramowania kreatywnego i dokumentowego - Creative Cloud, Photoshop, Premiere, Acrobat i inne narzędzia są de facto standardem w wielu branżach. Jednocześnie w ostatnich latach firma promowała funkcje sztucznej inteligencji (Firefly, narzędzia generatywne w Creative Cloud), ale wokół tego pojawiły się również negatywne nastroje - niektórzy w społeczności krytykowali warunki licencyjne, politykę cenową lub sposób, w jaki Adobe podchodzi do sztucznej inteligencji.
Dla Burry'ego Adobe może być atrakcyjne z kilku powodów:
Jest to biznes o wysokiej marży i wysokiej lepkości - przejście do konkurencji jest często wyzwaniem, szczególnie w przedsiębiorstwach.
Firma generuje stabilne przepływy pieniężne, ma ugruntowany model subskrypcji i możliwość sprzedaży krzyżowej w ramach ekosystemu.
Krótkoterminowa presja (regulacje, ruchy akwizycyjne, konkurencja ze strony sztucznej inteligencji) mogła na tyle obniżyć wyceny, że stosunek ryzyka do zysku wydaje się bardziej atrakcyjny z perspektywy inwestora długoterminowego, niż sugerowałyby nagłówki o "problemach Adobe".
PayPal: rozczarowana gwiazda świata płatności
PayPal był ulubieńcem rynku przez kilka lat - czerpiąc korzyści z cyfryzacji płatności, handlu elektronicznego i trendu "fintech jako wzrost za wszelką cenę". Ale potem przyszło otrzeźwienie: spowolnienie wzrostu, presja ze strony konkurentów (Apple, banki, nowe fintechy), słabsze perspektywy i pogarszające się nastroje. Akcje spadły z wykupionych mnożników do poziomów, które zaczęły bardziej przypominać "normalną" firmę finansową.
To typowy profil dla Burry'ego:
Dawna gwiazda wzrostu, która straciła przychylność po serii rozczarowań - ale firma jest nadal rentowna, generuje znaczne wolne przepływy pieniężne i ma silną markę.
Przestrzeń do poprawy marż i wykorzystania gotówki (np. wykupy) może generować przyzwoite zwroty, nawet jeśli wzrost nie jest taki, jak kiedyś.
Rynek ma tendencję do niezwykle surowego traktowania spółek, które "nie radzą sobie z historią wzrostu", a czasami w trakcie tego procesu jest przesadzony w drugą stronę. To właśnie tutaj inwestor wartościowy może dostrzec swoją szansę.
Lululemon Athletica: marka premium po ochłodzeniu nastrojów
Lululemon to marka premium w segmencie odzieży sportowej i rekreacyjnej, która przez długi czas utrzymywała się na fali silnego wzrostu, wysokich marż i niemal kultowego statusu wśród klientów. Ostatnio jednak zaczęła borykać się z kilkoma problemami: spowolnieniem wzrostu na niektórych rynkach, pytaniami o nasycenie i presją konkurencyjną w segmencie, który nie jest już tak pusty jak kilka lat temu.
Dla Burry'ego Lululemon może być interesujący jako:
silna marka, która wciąż ma przestrzeń do rozwoju, ale rynek nie jest już skłonny płacić jej za wszelką cenę
firma z potencjałem optymalizacji (koszty, ekspansja poza tradycyjne rynki, nowe linie produktów)
przykład "wysokiej jakości wzrostu" przy niższej wycenie wzrostu - jeśli uda się ustabilizować marże i tempo ekspansji, nawet powrót do bardziej normalnych mnożników może przynieść przyzwoity zwrot.
Zoetis: "gruba ryba" w dziedzinie zdrowia zwierząt
Zoetis jest globalnym liderem w dziedzinie zdrowia zwierząt - od leków weterynaryjnych dla zwierząt domowych po zwierzęta hodowlane. Jest to segment, który ma inne cykle niż farmaceutyki dla ludzi i reszta rynku: część popytu jest bardzo stabilna, inne reagują na trendy, takie jak "humanizacja zwierząt domowych", tj. rosnąca gotowość ludzi do wydawania więcej na zdrowie i komfort zwierząt domowych.
Burry określił Zoetis mianem "fat pitch", co w jego słowniku oznacza połączenie kilku rzeczy:
wysokiej jakości biznes z wysokim zwrotem z kapitału
długoterminowy strukturalny trend wzrostu (więcej zwierząt domowych, więcej wydatków na opiekę nad zwierzętami)
wycena, która nie zaczyna się od ekstremalnych wielokrotności po korektach i krótkoterminowych problemach.
Dodaje również, że w przypadku Zoetis potrzebna jest cierpliwość - jest to typ spółki, w której historia nie zmienia się w ciągu jednego kwartału, ale w perspektywie kilku lat. Jednak dla inwestora gotowego znosić zmienność i nie szukającego natychmiastowego "zastrzyku AI", może to być atrakcyjne połączenie stabilności, wzrostu i rozsądnej ceny.
Co może wynieść przeciętny inwestor
Burry nigdy nie daje "przewodnika kopiowania portfela", ale jego działania wysyłają kilka sygnałów:
ostrzega przed pogonią za parabolicznymi wykresami i tym, jak łatwo w euforii zignorować szczegóły księgowe i zwroty z inwestycji
sam przygląda się segmentom, które nie są w modzie, ale mają solidne biznesy i realne przepływy pieniężne
Nie boi się łączyć nazw wzrostowych (MercadoLibre, Lululemon) z bardziej "nudnymi" historiami typu Zoetis, jeśli stosunek ceny do jakości ma dla niego sens.
This article was written and reviewed in line with the Bulios editorial standards.
Follow Bulios on Google News
Be among the first to discover new analyses, news and market moves.