Feed Articles News

Kto rządzi na europejskim rynku pojazdów elektrycznych: Tesla budzi się, chińskie marki przyspieszają

PB
Pavel Botek
· May 27, 2026 · 5 min read

Europejski rynek samochodowy odnotował kolejny miesiąc wzrostu. Według kwietniowych danych ACEA, liczba rejestracji nowych samochodów osobowych w UE wzrosła o 5,1% rok do roku do 972 314 pojazdów. Motorem napędowym nie są silniki spalinowe, ale elektryfikacja, a sprzedaż pojazdów elektrycznych na baterie wzrosła o prawie 38%, czyli kilkakrotnie szybciej niż wzrost całego rynku. Mobilność elektryczna nie jest już segmentem marginalnym, ale jednym z głównych czynników napędzających popyt w Europie.

Jednocześnie walka o "tron" w europejskim segmencie pojazdów elektrycznych okazuje się znacznie bardziej zacięta, niż mogłoby się wydawać jeszcze kilka lat temu. Tesla odzyskuje przyczepność w regionie po słabym okresie, ale chińskie marki jeszcze szybciej przyspieszają. Tymczasem europejskie marki stoją w obliczu podwójnej presji - z jednej strony przepisów i celów w zakresie emisji spalin, a z drugiej agresywnej ofensywy cenowej i produktowej ze strony Chin.

Kwiecień w Europie: samochody akumulatorowe napędzają wzrost rynku

Kwietniowe dane wyraźnie pokazują, że wzrost sprzedaży w UE jest obecnie napędzany przez samochody z napędem elektrycznym. Podczas gdy ogólny rynek wzrósł o nieco ponad 5%, pojazdy elektryczne na baterie (BEV) wzrosły o prawie 37-38%. Innymi słowy: podczas gdy ogólna liczba rejestracji rośnie powoli, segment BEV rozwija się kilkakrotnie szybciej i kradnie coraz większy udział w rynku.

W pierwszych czterech miesiącach 2026 r. liczba rejestracji nowych samochodów w Unii Europejskiej wzrosła o 4,2%, przy czym udział pojazdów elektrycznych na baterie wzrósł do około 19,7% w porównaniu z około 15,3% w tym samym okresie ubiegłego roku. Nie jest to kosmetyczna zmiana, ale zmiana strukturalna - prawie jeden na pięć nowo zarejestrowanych samochodów w UE jest już czysto elektryczny.

Tesla $TSLA: Od europejskiego spowolnienia do widocznego ożywienia

Jeszcze na początku roku Tesla wydawała się tracić oddech w Europie. Konkurencyjna oferta rozszerzyła się, wojna cenowa pojazdów elektrycznych zmniejszała marże, a chińskie marki zaczęły zalewać rynek tańszymi modelami. Kwiecień przyniósł jednak zwrot.

Liczba rejestracji Tesli w UE wzrosła o 67,2% rok do roku do 9 169 samochodów. Udział w rynku wzrósł z około 0,6% do 0,9%. Na pierwszy rzut oka może się to wydawać niewielką liczbą, ale w kontekście krótkich miesięcznych ram czasowych jest to silny sygnał, że Tesla znów oddycha po dłuższym zastoju na rynku europejskim. Łącznie w okresie od stycznia do kwietnia Tesla zwiększyła liczbę rejestracji w UE o 61,7%, podkreślając, że nie jest to tylko jednorazowa wpadka.

Powodów jest kilka. Tesla ma historię agresywnego dostosowywania cen, aby przybliżyć swoje modele szerszej publiczności w Europie. Jednocześnie korzysta z wciąż silnej marki i rozległej sieci Supercharger, która pozostaje przewagą konkurencyjną w percepcji zwykłych klientów. Jest jednak jasne, że w Europie Tesla nie jest już wyraźnym synonimem samochodu elektrycznego, ale jednym z bardziej znaczących graczy.

Chińska ofensywa: BYD, Chery i MG zdobywają większy kawałek tortu

Podczas gdy Tesla ponownie rośnie w Europie, dynamika chińskich marek jest jeszcze bardziej wyraźna. BYD ponad dwukrotnie zwiększył liczbę rejestracji samochodów w UE w kwietniu. Chery, który wciąż jest mniej znany w Europie niż BYD $BY6.F, zdołał niemal czterokrotnie zwiększyć liczbę rejestracji rok do roku. Z kolei SAIC, który działa na rynku europejskim głównie za pośrednictwem odrodzonej marki MG, odnotował w kwietniu wzrost o około jedną czwartą.

W pierwszych czterech miesiącach 2026 r. liczby wyglądają jeszcze bardziej przekonująco. Tesla mogła dodać około 61,7%, ale BYD wystrzelił o około 153% w tym samym okresie. Oznacza to, że chociaż Tesla nadal nominalnie sprzedaje więcej w Europie, tempo wzrostu i stopniowa erozja udziału w rynku są obecnie napędzane głównie przez chińskich graczy.

Dzieje się tak pomimo rosnących tarć handlowych między UE a Chinami. Bruksela rozważa wprowadzenie ceł i ograniczeń na import chińskich pojazdów elektrycznych w odpowiedzi na ogromne wsparcie państwa dla krajowych producentów w Chinach. Jak dotąd nie przeszkodziło to jednak chińskim markom w szybkim rozwoju. Jeśli UE rzeczywiście wprowadzi bardziej znaczące bariery celne, może to spowolnić ekspansję w perspektywie krótkoterminowej, ale w dłuższej perspektywie chińscy producenci prawdopodobnie będą dążyć do zlokalizowania części produkcji bezpośrednio w Europie.

Kto tak naprawdę "rządzi" dziś europejskim rynkiem pojazdów elektrycznych?

Pytanie o to, kto rządzi europejskim rynkiem pojazdów elektrycznych, nie ma prostej odpowiedzi. Pod względem bezwzględnej liczby sprzedanych pojazdów i penetracji rynków Europy Zachodniej, Tesla nadal zajmuje silną pozycję, wraz z takimi europejskimi markami jak Volkswagen $MBG.DE, Stellantis $STLA czy Mercedes $MBG.DE. Jeśli jednak spojrzymy na dynamikę wzrostu, tempo zdobywania udziałów i presję cenową, to właśnie chińskie marki na czele z BYD i MG okazują się obecnie najbardziej agresywnymi graczami.

Tak więc rzeczywistość jest taka, że europejski tron nie jest mocno w rękach jednego producenta. Tesla znów rośnie w siłę i pokazuje, że nie jest spisana na straty. Tymczasem chińskie firmy wykorzystują połączenie skali produkcji, niższych kosztów i agresywnych cen, aby zdobyć jak największy kawałek tortu. Europejscy producenci samochodów stoją pośrodku: mają silne marki i lokalną obecność, ale muszą zarządzać przejściem na mobilność elektryczną bez utraty marż i udziału w rynku.

Dla inwestora kluczowe jest rozróżnienie między dwoma poziomami:

  • kto sprzedaje dziś najwięcej

  • oraz kto rozwija się najszybciej i ma największe szanse na bycie królem jutro.

W pierwszym przypadku Tesla i tradycyjni europejscy producenci wciąż mają do odegrania znaczącą rolę. W drugim jednak, chińscy gracze wyróżniają się najbardziej i mogą zasadniczo przerysować mapę europejskiego rynku pojazdów elektrycznych w ciągu kilku lat.

Implikacje dla inwestorów

Najnowsze dane pokazują, że europejski rynek pojazdów elektrycznych przeszedł z fazy wczesnego wzrostu do fazy ostrej konkurencji.

  • Tesla pokazuje, że może wznowić wzrost po okresie słabości nawet w trudnym środowisku, ale nie ma już monopolu na postrzeganie "nowoczesnego" pojazdu elektrycznego.

  • Chińskie marki udowadniają, że ich ekspansja nie jest tylko marketingową opowieścią, ale jest poparta rzeczywistym wzrostem rejestracji i rosnącą obecnością na europejskich drogach.

  • Europejscy producenci samochodów będą musieli szybciej wprowadzać innowacje, usprawnić produkcję i dostosować się do poziomów cenowych ustalonych przez chińską konkurencję - w przeciwnym razie mogą stopniowo tracić udział w swoim regionie.

Stocks mentioned

BY

BY6.F

MB

MBG.DE

ST

STLA

TS

TSLA

VW

VWAGY

This article was written and reviewed in line with the Bulios editorial standards.

Follow Bulios on Google News

Be among the first to discover new analyses, news and market moves.

Follow

Recommended articles

Read more

EasyJet capitulates after months of rejection to $7.3 billion bid

Read more

The Pharmacy as a Gateway to Weight-Loss Injections: How CVS Plans to Cash In on the Craze Surrounding Wegovy

Jun 28
Read more

Rising prices for devices because AI uses up memory. Apple is raising prices on MacBooks and iPads by up to 25%

Jun 25